Aż do pasa

„Boys, boys, boys, Sabrina na golasa. Boys, boys, boys, ma cyce aż do pasa” – tak się śpiewało u mnie na podwórku w Słupsku na przełomie lat 80. i 90. Dlaczego wyjaśnia m.in. taka płyta.

sabrina2

Ta płyta ukazała się dzięki Polskim Nagraniom dopiero w 1989 roku, a przecież już rok wcześniej podczas festiwalu w Sopocie przeżyliśmy szok. Ubrana, mówiąc delikatnie, wyzywająco Sabrina Salerno wykonała kilka piosenek, w tym swój największy hit „Boys (Summertime Love)”. Jakość jej śpiewu nie miała żadnego znaczenia. Ważne było ją zobaczyć. W tym samym roku wystąpiła też w Sopocie Kim Wilde.

Ten minirecital można zobaczyć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=Qpb6t_D7nrA

Wróćmy do winyla. Debiut Sabriny, włoskiej modelki, miss i aktorki ukazał się w 1987 roku. Co ciekawe, „Boys (Summertime Love)” był dopiero trzecim singlem. Zdaje się, że odważny teledysk do tego numeru był zakazany w kilku krajach.

Na jej debiucie znalazło się też kilka wersji przebojów sprzed lat. Są „Da Ya Think I’m Sexy” Roda Stewarta czy „My Sharona” The Knack.

sabrina1

Sabrina nigdy nie powtórzyła sukcesu debiutu, ale występują do dzisiaj.

W mojej kolekcji znajduje się też kaseta z przebojami Sabriny, ale szczerze mówiąc nie za bardzo da się jej słuchać. Patrzeć jednak można było, zresztą tak jak na Samanthę Fox, ale o niej już innym razem…

sabrina-kaseta